Królowa Pokoju

Kuroscek 1989

Objawienia w Kuroscek są tak świeże, że kiedy się je bierze do ręki, parzą. Wiążą się z polityką: z odzyskaniem przez Słowenię wolności; inaczej niż w sąsiedniej Bośni, Hercegowinie, Serbii, gdzie zapanował terror wojny domowej, w Słowenii osiągnięto pokój i wolność po zaledwie „dziesięciodniowej wojnie”. Maryja ogłosiła: „Niech maj 1991 r. stanie się dla wszystkich miesiącem pojednania. Zróbcie wszystko, by moje życzenie było powszechnie znane. Nie ociągajcie się, czas jest bezcenny”. I stało się: orędzia Matki Bożej zostały podjęte, a wojska jugosłowiańskiego reżimu wykonały niezrozumiały manewr – wycofały się. I jeszcze kontrowersyjny dla wielu związek tego miejsca z Medjugorje. Maryja ogłosiła: „Orędzia z Medjugorje i z Kuroscek są bezcenne. Nie zapominajcie o nich ani nie odkładajcie ich na półkę. Żyjcie nimi”. Jeśli jedno z objawień zostanie uznane przez Kościół, drugie również nabierze nowej wartości.

France Spelic urodził się w 1927 r. Jako piętnastolatek walczył w szeregach armii wyzwoleńczej; wtedy skutecznie wpojono weń przekonanie o jedynie słusznej drodze ku lepszemu światu – drodze komunizmu. Po wojnie młody ideowiec ożenił się i rozpoczął karierę oficera wojsk podległych rządom prosowieckim. Ostatecznie zrzucił mundur, by zostać nauczycielem w niewielkiej wiosce. Tam w 1954 r. wpadła mu do ręki Biblia; zaczął ją czytać i nawrócił się. Wystąpił z partii; zaczęły się inwigilacje, wezwania na posterunek. Tymczasem odkrył on w sobie nowe powołanie: zapragnął zostać księdzem. Wiedział, że jest to marzenie całkowicie nierealne, jednak w wieku 41 lat rozpoczął studia teologiczne. Gdy był na piątym roku, żona zachorowała na stwardnienie rozsiane; następne 20 lat opiekował się nią z wielką troską i miłością. W 1993 r. spełnił się jego sen: otrzymał święcenia kapłańskie zgodnie z zapowiedzią Maryi. Mniej więcej w tym samym czasie na jego dłoniach i stopach pojawiły się stygmaty.

DRUGIE NAZWISKO WIZJONERA I DRUGIE MEDJUGORJE

Matka Najświętsza zaczęła objawiać się France’owi Spelicowi w 1989 r. Dziesięć lat później, 8 grudnia 1999 r., w uroczystość swego Niepokalanego Poczęcia, zamknęła swą księgę słoweńskich objawień. Ciekawe, że nigdy nie nazywała wizjonera po imieniu, lecz od początku zwracała się do niego jako do „Smawerskiego”. Dlaczego? To jedno z tych pytań, na które nie znamy odpowiedzi. Może to słowiańskie nazwisko niesie z sobą w języku Słoweńców jakąś konotację? A może odpowiedź będzie nam dana dopiero w przyszłości – w jakimś szczególnym momencie historii, w którym Kuroscek odegra niepowtarzalną rolę znaku? Nie pozostaje nam nic poza zadziwieniem i cierpliwym czekaniem na odpowiedź.

Pod koniec 1989 r. – roku zburzenia imperium socjalistycznego – Smawerski odwiedził Medjugorje, gdzie otrzymał dziwne przesłanie: miał przywrócić życie modlitwy w pewnym zapomnianym i opuszczonym miejscu w Słowenii. Potem okazało się, że Maryi chodziło o Kurescek, wzgórze o wysokości 833 m, leżące w pobliżu Ljubljany. Na jego szczycie znajdował się stary kościół pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Pokoju. Przez wieki był on miejscem żarliwego kultu maryjnego, ale podczas drugiej wojny światowej został zniszczony i zbezczeszczony. Przez półwiecze stał na poły w ruinie, zapomniany, niepotrzebny. Ale trzy lata po Maryjnym apelu z Medjugorje świątynia w Kuroscek była już odnowiona i pobłogosławiona przez biskupa Alojzego Sustara z Ljubljany. „Marija Kraljica Miru na Kuroscku” znowu zaczęła przyciągać tłumy. Powstało drugie, obok Medjugorje, sanktuarium Maryi Królowej Pokoju.

Zaś spotkania Matki Najświętszej ze Smawerskim nabrały regularności. „Spotykałem się Królową Pokoju w każdą sobotę” – pisze wizjoner. Łaskę objawień otrzymuje w „dzień Matki”. „Dzień Syna”, czyli niedziela, to czas na rozmyślanie nad treściami orędzia i omadlanie apeli Matki Bożej.

WIELKIE ZNAKI CZASU

Dziesięć lat objawień to dużo; szczególnie jeśli spotkania z Matką Najświętszą mają miejsce cztery, pięć razy w miesiącu. Możemy policzyć, ile ich było. Tak, mniej więcej pięćset. Trzeba nam podjąć wysiłek usystematyzowania przekazów Maryjnych i odnalezienia najbardziej istotnych tematów orędzia z Kuroscek.

Może przede wszystkim należy zwrócić uwagę na wezwanie Maryi do dostrzegania znaków czasu i umiejętności właściwego ich odczytywania. „Ignorancja wobec znaków czasu jest jak błąkanie się ślepego w nieznanym mu miejscu” – mówi Matka Boża. Ale dzisiejszy świat zdaje się być ślepy, bowiem Maryja skarży się: „Wielu ludzi nie rozpoznaje znaków. To dlatego smok zaczął pluć ogniem zła”.

Matka Najświętsza jednoznacznie ostrzega tych, którzy nie potrafią (może raczej nie chcą) rozpoznać znaków z nieba. „Tylko duchowo krótkowzroczni i ślepi nie rozpoznają, jak Bóg działa przeze mnie.” Ponieważ zła wola tych ludzi nie pozwala zaakceptować oczywistych faktów, dlatego Maryja wyjaśnia zwolennikom Jej obecności w świecie, że nie ma potrzeby, by przekonywać zatwardziałe serca o prawdziwości tych czy innych objawień. Znaki, które daje dziś niebo, są wystarczająco oczywiste, a wezwania przekazane przez Matkę Najświętszą wystarczająco naglące, by zobaczyć to, co samo rzuca się w oczy. No chyba że ktoś je zamknie, z uporem zaciśnie, by nie widzieć tego, czego nie chce ujrzeć.

O OBJAWIENIACH W OGÓLNOŚCI

Maryja wzywa, by nie starać się nikogo przekonywać, a przede wszystkim nie wchodzić w spory z niewierzącymi: „Nie udowadniajcie autentyczności moich objawień i orędzi. Nie prowadźcie sporów z tymi, którzy nie wierzą, że jestem waszą Matką i Królową Pokoju i że przychodzę do Kościoła także przez wizjonerów. Przekonywanie ludzi pozostawcie mnie. Wizjonerzy winni starać się pozostać niezauważeni i nie pozwolić wiernym postawić siebie w centrum uwagi. Powinni się ukryć, powinni być wierni i stanowić dla innych wzór. Wizjonerzy, którzy dają się ponieść żądzy podziwu, sami siebie usuwają z kręgu moich wybrańców. Ja wszystko sama udowodnię. Wy macie być cicho, bym ja mogła zostać usłyszana”.

Uwaga! Możemy przez niewłaściwe apostolstwo maryjne robić tyle szumu, że Matka Najświętsza zostanie zagłuszona! My staniemy w centrum, a Maryja pozostanie na marginesie.

Tymczasem ludzie, których serca są otwarte na wartości duchowe i potrafią rozpoznać znaki Boże, dostąpią niezwykłej łaski. Maryja zapewnia: „Sama będę mówiła do otwartych serc. Będę objawiała się ludziom nawet częściej niż tobie” – mówi do wizjonera. Nie tyle będą to jednak słowa, wizje i natchnienia, ile dar otwarcia oczu na wydarzenia, przez które Ona działa. Ogłasza: „Będę mówiła w Kuroscek za pomocą wydarzeń. Rozpoznacie mnie w moich dziełach i znakach”.

Łaska dostrzegania maryjnego profilu historycznych wydarzeń jest na wyciągnięcie ręki. Wystarczy o nią prosić – z wiarą i ufnością w macierzyńską bliskość Maryi. Nasza Matka niebieska zapewnia: „Wzywajcie mnie, ufajcie mi, a ja będę wam pomagać”.

APELE MARYI

Maryja ma łzy w oczach i mówi głosem pełnym bólu: „Gdyby ludzkość, wszyscy chrześcijanie, szczególnie Chorwaci, dostrzegli co tracą przez nieokazanie mi posłuszeństwa… Zapraszałam ich przez dziesięć lat, ostrzegałam i prosiłam o modlitwy o pokój i rozpoczęcie życia oddanego Bogu. Ale większość mnie nie przyjęła. Odrzuciła ostrzeżenia Wysłanniczki Boga i me zaproszenie do poświęcenia. Konsekwencje tego będą poważne. O, gdyby chociaż rozpoznali mnie teraz, mnie, Królową Pokoju, i przyjęli mnie jako Matkę, przez którą mówi Bóg”.

Maryja określa się mianem „Wysłanniczki Boga”. Mówi w innym miejsc: „Jestem Wysłanniczką Boga, a Kościół jest strażnikiem moich objawień i moich orędzi. I tylko on może stwierdzić ich autentyczność”.

I Maryja ostrzega – już nie przed wojną, ale przed opanowaniem Słowenii przez duchowe ciemności, które „wedrą się w życie i pracę chrześcijan”. Dodaje: „Pozostaje jeden sposób obrony: nawrócenie, życie w pojednaniu z Bogiem, zaprowadzanie pokoju, życie zgodne z Ewangelią i przesłaniami, które otrzymujecie od Boga za moim pośrednictwem”.

Matka Najświętsza wiele uwagi poświęca także modlitwie, przede wszystkim różańcowej: „Często odmawiajcie różaniec. Odmawiajcie go z miłością i poznajcie tajemnice tej modlitwy. Każde misterium jest źródłem wody życia. Módlcie się ustami, sercem i duszą”.

Kolejny temat to apel do kapłanów. „Moje Serce przygarnia wszystkich księży: mocnych i słabych, wiernych i upadłych. Z radością przyjmuję tych, którzy umieją mi dziękować, i tych, którzy szukają we mnie ucieczki. Będę wstawiała się i błogosławiła tym wszystkim, którzy przeżywają trudności, próby i niebezpieczeństwa, aby moce szatana nie zdołały doprowadzić ich do sprzeniewierzenia się kapłaństwu”.

„Kapłani, powróćcie do pierwotnych źródeł chrześcijaństwa! Idźcie za przykładem pierwszych chrześcijan – Apostołów i żyjących po nich świętych mężczyzn i kobiet!”

DWA SERCA

Naczelnym znakiem, o którym przypominają nam objawienia w Kuroscek jest z pewnością Niepokalane Serce Maryi i Serce Jej Syna. „Szukaj schronienia w Moim sercu i w Sercu mego Syna.” Możemy już tylko jedno: „Możecie już tylko odpocząć w moim Sercu i w Sercu mego Syna. Nie ma już czasu na duchowe lenistwo i nicnierobienie”.

Zauważmy, co mówi Maryja: wbrew przekonaniu laików „odpoczynek w Bogu” nie jest „leniuchowaniem w Bogu”. Wprawdzie zjednoczenie z Panem oznacza wejście w krąg Jego nieskończonego pokoju, ale trwanie w nim wymaga uzgodnienia bicia serc – serce człowieka musi zacząć pracować w rytmie Serca Boga. Tu zaczyna się wielka duchowa praca, bo Bóg jest bardzo zajęty sprawą naszego zbawienia… 

Droga do Serca Bożego wiedzie przez Serce Maryi. Matka Najświętsza podkreśla, że relacja tych dwóch Serc jest jasno określona: „Chrońcie się przez me Serce w Sercu mego Syna”. Nie ma tu mowy o równości serc, ale o drodze i celu.

Celem jest królowanie tych Serc w świecie. Aby do tego doszło, Bóg potrzebuje zaangażowania ludzi: „Współpracujcie z moim Sercem! Jestem waszą Matką”. „Otwórzcie wasze serca, bym mogła do nich wejść.” Nie ma tu wprawdzie mowy o mistycznej wymianie serc, ale słyszymy o „zajęciu” serca przez Matkę Bożą i kształtowaniu go na obraz Niepokalanego Serca.

Dodajmy jeszcze, że wspomniana ucieczka do Serca Matki Bożej oznacza odwołanie się do Bożego Miłosierdzia. „Odnów przymierze z Miłosierdziem Bożym.”

WSPÓŁPRACA W OBLICZU ZAGROŻEŃ

Na czym polegać ma ta współpraca? „Módlcie się, podejmujcie post, ofiarujcie swe cierpienia i samych siebie Bogu na ołtarzu. Składajcie ofiary i ofiarujcie je w moich intencjach.” Jakie są to intencje? „By me Serce i Serce mego Syna mogły zacząć królować w świecie.”

Na razie jednak Serca te nie tyle władają światem, ile są obrzucane obelgami i darzone pogardą, a nawet nienawiścią. Maryja mówi: „Wiem o opozycji, która powstaje przeciwko mnie”.

Od razu przypomina się nam temat nabożeństwa wynagradzającego z Fatimy. Przychodzi też na pamięć wypowiedź kard. Suenensa, który powiedział, że „Kościół jest jak samolot. Ma dwa skrzydła. Jedno ma na imię «Piotr», drugie – «Maryja»”. Jedno to hierarchia: papież, biskupi i kapłani, i związane z ich posługą sakramenty. Drugie to wymiar charyzmatu: Maryja i życie duchowe, i mistyka, i cnoty.

Jesteśmy już świadkami tego, jak wrogowie Boga usiłują podważyć autorytet duchowieństwa i w ten sposób maksymalnie ograniczyć pole działania i wpływy Kościoła. Mnoży się oskarżenia przeciwko kapłanom, podważa się świętość Eucharystii, wprowadza światowe mody kwestionujące wartość sakramentów. (Nie ma tu potrzeby o tym pisać, temat jest znany i boleśnie odczuwany przez wielu z nas). Ale to tylko pierwsze skrzydło! Być może szybciej, niż się spodziewamy, wrogowie uderzą w drugie, niebieskie skrzydło Kościoła – w Maryję i Jej czcicieli. Historia uczy bowiem, że nawet tam, gdzie prześladowania zniszczyły widzialny Kościół z jego hierarchią i życiem sakramentalnym, wiara była w stanie przetrwać w sercach ludzi nawet kilkaset lat – jeżeli tylko pozostała w nich miłość do Matki Najświętszej. Tak było w Japonii, w Wietnamie, w Chinach… Wrogowie naszego zbawienia uczą się z doświadczeń historii. Wiedzą, że maryjność jest kapsułą, w której przetrwa chrześcijaństwo. Słusznie uważa się bowiem Maryję za „berło prawowiernej nauki”, „gwarancję ortodoksji”, „pewną drogę zbawienia”. Kto odrzuci Matkę Najświętszą, ten przestaje być chrześcijaninem. Bo – jak uczył Paweł VI – „chrześcijański znaczy maryjny”.

Wie o tym nieprzyjaciel. Dlatego wcześniej czy później przeprowadzi zmasowany atak na maryjność Kościoła. W ten sposób będzie próbował położyć tamę rozwojowi orędzia z Fatimy. W ten sposób będzie chciał nie dopuścić do narodzenia się „nowego pokolenia”, które zmiażdży jego głowę.

Stąd Matka Najświętsza ogłasza w Kuroscek: „Czuwajcie! Wytrwajcie w wierze, bowiem żyjecie w trudnych czasach. Ale jeszcze trudniejsze czasy są przed wami”.

Maryja dodaje w innym miejscu: „Moje Serce i Serce mego Syna są bardzo znieważane. Dlatego proszę o wynagradzanie im przez modlitwę, post i ofiarowywanie swych cierpień za ciężkie zniewagi wymierzone w Moje Serce i Serce mego Syna”.

PRZECIW TEOLOGOM

W Kuroscek pojawia się ciekawy wątek znieważania Maryi przez teologię. To wielki skrót myślowy, ale chyba zrozumiały w świetle słoweńskich wypowiedzi Matki Bożej. Dodajmy w tym miejscu, że żadne przesłanie Matki Bożej z Kuroscek nie zostało podane do publicznej wiadomości, dopóki nie zapoznał się z nimi miejscowy biskup i nie stwierdził, iż nie ma w nich nic niezgodnego z nauką Kościoła. Mamy więc prawo powtórzyć bolesne słowa Maryi skierowane do ludzi zajmujących się teologią.

Matka Najświętsza mówi najpierw: „Nauka teologiczna w wielu ludziach zniszczyła wiarę”. Dlaczego? Bo są teologowie – tłumaczy Maryja – których wiara pozostawia dużo do życzenia. W konsekwencji „z powodu niedostatku wiary upowszechniają oni zwykłą ludzką teologię; stąd wielu popada w kryzys wiary.” Ostrzega: „Są w Kościele teologowie, którzy rozwijają fałszywą filozofię: wszystko chcą interpretować racjonalnie. Uważają, że nie ma cudownych interwencji Boga, że nie istnieją aniołowie, że nie ma ojca zła ani złych duchów. To bardzo poważny błąd, który zabija prawdziwą duchowość i daje szatanowi wiele pola do działania”.

Matka Najświętsza ostrzega nas przed takim nauczaniem: „Módlcie się moje dzieci, aby nie zatruła was ta błędna teologia, którą niektórzy uważają za teologię naukową. Módlcie się za profesorów teologii, szczególnie za uczących przyszłych kapłanów (…) oraz za przełożonych Kościoła, by rozwijali prawdziwą naukę teologiczną, która umacnia wiarę i nie prowadzi do duchowych zniszczeń”.

ZAMKNIĘCIE KSIĘGI OBJAWIEŃ

Ksiądz „Smawerski” wspomina, że podczas ostatniego objawienia Maryja złożyła kilka obietnic. „Powiedziała, że zawsze będzie ze mną, aż do chwili, kiedy spotkamy się tam, gdzie przebywa. Poleciła mi czekać na Nią w każdą sobotę o 18.45, gdziekolwiek bym był, aż do końca życia. Zapewniła, że w tych chwilach będzie ze mną, nawet jeśli nie będę w stanie Jej zobaczyć czy usłyszeć. Powiedziała: «Ty i inni ludzie będziecie często odczuwali moją obecność. Inni będą ją odczuwać nawet częściej niż ty. Udowodnię za pomocą interwencji i cudów, że nie jestem daleko od ciebie i innych».”

Wspaniała obietnica mówiąca o niewidocznej obecności Maryi. Radosna nowina o nasyceniu współczesnej epoki maryjnej doświadczeniem bliskości Matki. Czciciele Matki Bożej zgodnie twierdzą, że najłatwiej odczuć obecność Maryi w ramach odprawianego nabożeństwa do Jej Niepokalanego Serca, przede wszystkim w pierwszosobotnich rozmyślaniach.

Może ten dar spotkania z Matką Najświętszą okaże się szczególnie ważny w nadchodzących latach, w czasach kiedy ziszczą się kuroseckie ostrzeżenia: „Strzeżcie się! Satanizm działa!”. „Strzeżcie się ryczącego lwa, by nie posłużył się wami do siana niezgody w Kościele, w rodzinie i w społeczności.”

NA DRODZE DO UZNANIA PRZEZ KOŚCIÓŁ

Biskup Alois Sustar został poproszony o odpowiedź na pytanie, czy orędzia z Kuroscek zawierają coś, co nie jest zgodne z nauczaniem Kościoła, czy można uznać zalecenia Matki Bożej z Kuroscek za bodziec w osobistym rozwoju duchowym i czy można rekomendować je innym. Odpowiedzi udzielił ks. Marijan Sef, przewodniczący komisji badającej objawienia Maryjne w Słowenii. Po konsultacji z arcybiskupem stwierdził on, że na pierwsze pytanie może udzielić pozytywnej odpowiedzi. Jeśli chodzi o pytanie związane z wartością zaleceń Matki Najświętszej, poprosił o odrobinę cierpliwości, „opinia zostanie wydana na następnej sesji komisji”. Rok później odpowiedź już brzmiała: „Tak, jest to możliwe”. Czyli wsłuchiwanie się w słowa Królowej Pokoju z Kuroscek może znacząco pomóc w osobistym rozwoju duchowym i warto zachęcać innych do wprowadzania ich w życie

źródło: Wincenty Łaszewski ŚWIAT MARYJNYCH OBJAWIEŃ 100 spotkań z nadprzyrodzonością Duchowy przewodnik po objawieniach Matki Boże

Wzgórze Kurešček

Kurešček (826 m) to wzgórze nad osadą Ig, nad południowym stokiem bagien Lublany. Na jego szczycie znajduje się kościół pielgrzymkowy św. Maria, Królowa Pokoju, który został odrestaurowany w 1990 roku. Do Kureščka prowadzą dwa połączenia drogowe: z północy przez Ig (Visoko) i od południa przez Roba.

źródło: https://sl.wikipedia.org/wiki/Kurešček

Adres

Nasz Adres:

Visoko 121, 1292 Ig, Słowenia