Pustelnia nad Jordanem, @

Objawienia trwają

Objawienia Matki Bożej trwają dalej. Kolejne świadectwo znajduje się w opisie życia monastycznego autorstwa mnicha Jana Moschosa, obejmującego okres od V do VII w. Opowiada ono o historii Cyriaka znad Jordanu, który ujrzał we śnie niewiastę ubraną w szatę koloru purpurowego, stojącą na zewnątrz jego celi. Była to Maryja, której towarzyszyli Jan Ewangelista (znów ten sam towarzysz Matki Bożej!) i Jan Chrzciciel. Czytamy, że mnich wyszedł im naprzeciw i usilnie zapraszał, by weszli do środka. Na jego natarczywe prośby Maryja odpowiedziała: „Ty masz w celi mojego nieprzyjaciela, jak więc możesz nalegać, abym do niej weszła?”. Powiedziawszy to, znikła. Obudziwszy się, Cyriak zaczął się zastanawiać, czym zgrzeszył przeciwko Matce Najświętszej. Odprawił dokładny rachunek sumienia, lecz nadal nie mógł znaleźć swojej winy. Przygnębiony wziął do ręki książkę pożyczoną od Euzychiusza, kapłana z Jerozolimy, by lekturą odsunąć smutek. Natrafił w niej na dwie mowy Nestoriusza, heretyka. Zrozumiał, o jakim nieprzyjacielu mówiła Maryja. Udał się do mistrza Euzychiusza, opowiedział mu o wszystkim, a ten wyrwał karty z mowami Nestoriusza i rzucił je w ogień, mówiąc: „Niech już nigdy nieprzyjaciel naszej Pani, świętej Matki Bożej, nie przebywa w mojej celi!”.

Znowu Maryja ukazuje się jako wzór prawowierności…

A może i my powinniśmy zrobić rachunek sumienia i sprawdzić, czy w naszym mieszkaniu nie przebywa Jej nieprzyjaciel? Może mamy książki, które głoszą naukę niezgodną z Ewangelią? Może takie filmy wybieramy w programie telewizyjnym? Może myślimy sobie: przecież to tylko „dwie strony w całej grubej książce”, pozostałe są dobre.

A Maryja stoi w progu i nie chce wejść do środka…

To nie jest fundamentalizm, lecz miłość, która nie chce ranić Serca Maryi.

źródło: Wincenty Łaszewski ŚWIAT MARYJNYCH OBJAWIEŃ 100 spotkań z nadprzyrodzonością Duchowy przewodnik po objawieniach Matki Bożej