Lepanto 1571

Działo się to w czasach, kiedy północną Europę opanowywała reformacja, a na wschodnich jej krańcach rosło w siłę imperium islamskie Turcji. Kiedy w XVI w. wojska spod znaku półksiężyca wyruszyły drogą morską na podbój Starego Kontynentu, protestanckie Niemcy i Francja próbowały paktować z Konstantynopolem, mając nadzieję na udział w łupach zwycięskiej floty, Anglia zaś odwróciła się od papieża na skutek ekskomunikowania Elżbiety I, która teraz po cichu sprzyjała Turkom. Nieprzyjacielowi ze Wschodu przeciwstawiła się zorganizowana przez papieża Piusa V Święta Liga – militarnie słaby sojusz Wenecji, Genui, Hiszpanii i Zakonu Kawalerów Maltańskich. W odwodzie znalazły się jeszcze dodatkowo trzy kraje, które zgodnie z wezwaniem Rzymu zorganizowały duchową krucjatę zwaną do dziś „armią różańcową”. To przede wszystkim ona wybłagała pomoc Maryi, która przyniosła w darze dwa niezwykłe cuda: swe zwycięstwo i swe objawienie.

Lepanto przeszło do historii jako jedna z pięciu najważniejszych bitew w historii świata. Bez wątpienia 7 października 1571 r. na wodach zatoki korynckiej dokonał się cud. Flota Świętej Ligi, wsparta przez wojsko różańcowe, powstrzymała marsz islamu na zachód. Po ludzku wydawało się, że dni chrześcijańskiej Europy były już policzone, że staną wkrótce zegary śpiewające na Anioł Pański, że umilkną dzwony budzące o brzasku dnia na Mszę rezurekcyjną czy wzywające na wieczorne nieszpory, a rzymska Bazylika św. Piotra – zgodnie z butną zapowiedzią tureckiego władcy – zostanie zamieniona na stajnię dla koni. Przecież pod turecką banderą płynęła największa flota świata, mająca 270 okrętów i licząca 120 tys. żołnierzy! To do nich po ludzku należało zwycięstwo.

Nie dopuściła do tego Ta, którą ludy chrześcijańskiej Europy od wieków wzywały tytułem Opiekuńczej Madonny. Matka Najświętsza rozpostarła swój płaszcz nad wojskiem Świętej Ligi…

SKĄD ZWYCIĘSTWO?

Nie miejsce tu i czas, by opowiadać o przebiegu bitwy. Skupmy się tylko na przyczynach zwycięstwa chrześcijańskiej floty. Zacznijmy od tego, na co wskazują specjaliści od spraw militarnych. Bez wątpienia o losach bitwy zadecydował wybór na dowódcę floty Austriaka Don Juana, syna Karola V, który okazał się wybitnym strategiem wojennym. Wielkie znaczenie trzeba przypisać temu, że dumna Wenecja podporządkowała się obcemu admirałowi, a hiszpański król Filip jedyny raz w życiu zgodził się zrezygnować ze swojej władzy. Za zrządzenie Bożej Opatrzności można uznać śmierć dowódcy floty tureckiej, Ali Paszy, na samym początku bitwy. Wprawdzie Bóg działa zazwyczaj za pośrednictwem pozornie „świeckich” wydarzeń, ale w przypadku bitwy pod Lepanto mamy dodatkowo fakt niewytłumaczalnego cudu. Była nim nieoczekiwana zmiana wiatru, który w szczytowym momencie bitwy zaczął sprzyjać flocie chrześcijańskiej, a uniemożliwiał manewry okrętom nieprzyjaciela.

Teraz słowo od specjalistów do spraw niebieskich: Wspomnianą zmianę wiatru cała tradycja przypisuje Matce Bożej Śnieżnej z rzymskiej bazyliki Santa Maria Maggiore. Dlaczego? Po pierwsze, ponieważ w czasie, kiedy trwała bitwa, w Wiecznym Mieście odbywała się wielka procesja, w której niesiono obraz Matki Bożej Śnieżnej – „Salus Populi Romani”. Po drugie, ponieważ w objawieniu z 1571 r. papież oglądał unoszącą się nad wodami zatoki Matkę Bożą Śnieżną.

UPRZEDZAJĄCE OBJAWIENIE ZWYCIĘSTWA

Drugie objawienie miało miejsce w czasie trwania bitwy pod Lepanto. Kronikarze odnotowali, że tamtego wieczoru, 7 października 1571 r., papież Pius siedział w małej bibliotece na Watykanie. Nagle przerwał rozmowę, opuścił towarzyszących mu dostojników i podszedł do okna. Zatrzymał się przed nim, jakby zadumał, zapatrzył się gdzieś daleko… Nie wiemy, ile to trwało: minutę, może dłużej… W każdym razie kronikarze piszą, że papież odwrócił się po chwili z promiennym uśmiechem, by ogłosić wielkie zwycięstwo odniesione w tym dniu za przyczyną Maryi. Niebo ukazało mu niezwykłą wizję: nad okrętami chrześcijańskiej floty Matka Boża Śnieżna rozpościerała swój opiekuńczy płaszcz…

Z tym objawieniem wiąże się kolejny cud spod Lepanto: Pius V podał wynik bitwy dwa tygodnie wcześniej, nim oficjalny kurier dotarł z tą wieścią do Rzymu! Tak, tyle w owych czasach trwało przesłanie informacji – nawet tej najwyższej rangi państwowej. Tym razem nie była to już nowina, lecz jedynie potwierdzenie tego, o czym wiedziano w Rzymie już tego samego dnia, gdy pod Lepanto dobiegała końca wielka bitwa morska.

MARIA VINCIT! – MARYJA ZWYCIĘŻA!

Święty Pius V, świadom, komu zawdzięcza cudowne ocalenie Europy, uczynił dzień 7 października świętem Matki Bożej Zwycięskiej. Wenecjanie wznieśli w Pałacu Dożów maryjną kaplicę, na jej ścianach powiesili pamiątki z bitwy morskiej i wypisali słowa, które przeszły do historii: „Nie odwaga, nie broń, nie dowódcy, ale Różańcowa Maryja dała nam zwycięstwo”.

Dodajmy, że dla upamiętnienia tego zwycięstwa wzniesiono w Rzymie kościół Santa Maria in Aracoeli, którego sklepienie ozdobiono dekoracjami zdjętymi z tureckich galeonów. Warto też wiedzieć, iż kościół ten stanowi do dziś symbol innego stylu życia niż ten, który proponuje świat. Prowadzą do niego szerokie, strome schody liczące ponad 120 stopni, podczas gdy tuż u ich początku znajdują się inne schody – łagodne, z poręczami, ozdobione wizerunkami lwów, a po obu ich stronach rosną zielone drzewa i krzewy. Podczas gdy pierwsze schody prowadzą do maryjnej świątyni, drugie kierują na Palatyn – świątynię renesansu i radości życia. Wprawdzie absolutna większość zwiedzających Rzym wybiera tę łatwiejszą drogę, ale warto pamiętać, że prawdziwsza jest droga stroma. Bowiem nie do bogów Palatynu, ale do Maryi – Pani ze stromego wzgórza – należy zwycięstwo.

Dodajmy jeszcze, że obraz „Salus Populi Romani” niesiony w 1571 r. w procesji rzymskiej miał jeszcze wiele razy odegrać znaczącą rolę w historii Europy. Po bitwie pod Lepanto stał się najbardziej czczonym obrazem maryjnym w Europie, a jego kopie znalazły się w wielu świątyniach. Jeden z najstarszych obrazów Matki Bożej Śnieżnej trafił do Krakowa. Wkrótce miał przyczynić się do cudownych zwycięstw pod Chocimiem i Wiedniem.

źródło: Wincenty Łaszewski ŚWIAT MARYJNYCH OBJAWIEŃ 100 spotkań z nadprzyrodzonością Duchowy przewodnik po objawieniach Matki Bożej

Media

Adres

Nasz Adres:

Morze jońskie