Matka Boża Łaskawa

Cotignac 1519

Wkraczamy w sferę kolejnego objawienia z wpisanym weń wyraźnym kontekstem politycznym. Za chwilę chrześcijańska Europa zostanie rozdarta przez schizmę. Ukazanie się Matki Najświętszej miało umocnić okolicznych mieszkańców na czas luterańskich zamieszek, a potem dać im siłę do przetrwania prześladowań okresu Rewolucji Francuskiej. Co więcej, objawienia w Cotignac niebo rozpisało na dwa etapy (i dwa miejsca), z których pierwszy, niezwykle lakoniczny, miał umożliwić wypełnienie warunków zawartych w drugim objawieniu. Co jeszcze bardziej zdumiewające, widzenia te pojawiły się po to, aby narodził się król Ludwik XVI. Dlaczego? Czy był tak opatrznościowym mężem dla swego kraju, może dla całego kontynentu? A może narodziny Delfina były nagrodą dla jego ojca – pierwszego władcy, który oddał Maryi we władanie swe królestwo?

Świt dnia 10 sierpnia 1519 r. oglądał drwala Jeana de la Baume wyruszającego w stronę wzgórza Veraille. Wędrujący samotnie mężczyzna dotarł właśnie na miejsce wyrębu i padł na kolana. Taki miał zwyczaj: zaczynać dzień modlitwą. Kiedy wreszcie podniósł się i chciał chwycić za siekierę, ujrzał przed sobą obłok, z którego wynurzyła się Matka Najświętsza z Dzieciątkiem Jezus. Otaczało ich dwoje świętych: to św. Bernard z Clairvaux i św. Katarzyna męczennica. Obok stała jeszcze jedna postać – Archanioł Michał. Cóż oznacza to nieprzypadkowe zapewne towarzystwo? Odpowiedź na to pytanie musi istnieć, nie jest jednak ani prosta, ani jednoznaczna. Mimo to spróbujemy za chwilę – w kontekście objawienia – wyjaśnić sens obecności tych milczących świadków.

DWUKROTNE PRZYNAGLENIE

Drwal wpatrywał się w pobożnym zadziwieniu. Co widział? Maryja stała na sierpie księżyca. Czyżby już wyjaśniała się nam obecność Archanioła? Mamy wyraźne odwołanie do Księgi Apokalipsy, w której pojawia się Niewiasta mająca „księżyc pod stopami” (12, 1). A kilka wierszy dalej występuje Michał Archanioł walczący z nieprzyjacielem Niewiasty – czyli wrogiem Maryi i Kościoła. Objawienie nasze ma więc jakiś związek z prześladowaniem wiary, może przede wszystkim z atakiem na pobożność maryjną…

Pierwsze słowa Matki Bożej, które słyszy Jean, nie są dla nas wyraźną wskazówką. Maryja ogłasza: „Jestem Dziewicą Maryją. Idź i oznajmij kapłanom i rajcom Cotignac, że mają zbudować dla mnie w tym miejscu świątynię pod wezwaniem Matki Bożej Łaskawej i że mają przyjść tu w procesji, by otrzymać łaski, jakich pragnę im udzielić”.

Wizja zniknęła bez śladu. Jean de la Baume miał wątpliwości, czy to nie była halucynacja. W konsekwencji (podobnie jak czynili to inni wybrańcy Maryi) zachował niebieską nowinę tylko dla siebie. Wówczas (znowu jak to było w przypadku innych objawień) niebo udzieliło mu łaski drugiego spotkania z Matką Najświętszą. Już nazajutrz, kiedy drwal pracował w tym samym miejscu, objawienie powtórzyło się – identyczne w każdym szczególe. Tym razem Jean posłuchał wezwania Jezusowej Matki. Udał się do miasteczka i opowiedział o swoim widzeniu. Ponieważ cieszył się opinią człowieka trzeźwego i pobożnego, dano mu wiarę i w miejscu objawień szybko stanęła kaplica. Niebawem okazała się za mała i pięć lat później zdecydowano się zastąpić ją bardziej okazałą świątynią.

FUNDAMENT ŁASK

Budowniczowie kościoła zostali umocnieni w swej gorliwości dodatkowym znakiem. Kiedy półtora miesiąca po objawieniach rozpoczęto budowę kaplicy, wszyscy mieszkańcy wyruszyli w procesji na miejsce budowy. Kronikarz miasta zanotował: „Gdy zaczęto kopać pod fundamenty kościoła, natknięto się na dużą ilość szkieletów, gwoździ, wyrobów z metalu, skrzynek z kości słoniowej, znaleziono też kulę kryształową. Wszystko wskazywało na to, że pogrzebano tu męczenników”. Było bardzo prawdopodobne, że pochodzili oni z czasów rzymskich, Prowansja przyjęła bowiem chrześcijaństwo już w I stuleciu i do 311 r. doświadczała licznych prześladowań. Czytamy dodatkowo w annałach znajdujących się w oratorium, że kiedy odsłonięto wspomniane groby, kilku ludzi w sposób cudowny odzyskało zdrowie.

ŁASKI SPOŁECZNE

Miejsce to zostało szybko uznane przez Kościół jako szczególne. Już 17 marca 1521 r. papież Leon X wydał bullę nadającą sanktuarium w Prowansji liczne przywileje. Miejsce objawień stawało się coraz bardziej popularne i cenione. Do Cotignac przybywało tak wielu pielgrzymów, że władze miasta musiały wyznaczyć specjalnych urzędników (obriers) mających dbać o porządek w sanktuarium.

Tak było przez trzy stulecia – do wybuchu Rewolucji Francuskiej. Kolejne pokolenia przybywały do Cotignac, by otrzymywać łaski. Ciekawe, że dary z nieba tam uzyskane zwykle nie miały charakteru indywidualnego, ale były związane ze wspólnotą ludzką. Całe miasta pielgrzymowały, by uchronić się od szalejącej zarazy lub z innych ważnych przyczyn (archiwa wymieniają m.in. Aix, Marsylię, Montfort, Brignoles, La Valette, Digne, Aubagne).

ZAGADKA MARYJNYCH TOWARZYSZY

I oto zaczyna się nam wyjaśniać zagadka obecności przy Matce Bożej dwojga świętych: Bernarda i Katarzyny.

Bernard z Clairvaux (1090-1153) to wielki maryjny święty rodem z Francji, który dzięki swym niezwykłym pismom poświęconym Matce Bożej otrzymał tytuł doktora Maryi Pośredniczki. Cieszył się zawsze wielką popularnością wśród Francuzów, szczególnie w epokach gorącego nabożeństwa do Matki Najświętszej (takim był np. okres omawianych objawień). Prowadził on ludzi do Maryi, uczył, jak Ją kochać i czcić. Teraz towarzyszy Jej w wypełnianiu przez Nią „misji dla Prowansji”. Powodów jest kilka. Pierwszym jest wskazanie na niego jako na przykład zażyłości, która czeka każdego tak bardzo oddanego Matce Najświętszej. Drugim jest podkreślenie roli pism tego świętego w uzyskaniu dostępu do łask, które obiecuje dać Matka Chrystusa. Przywołajmy jedno z nich, a przekonamy się, jak bardzo słowa Bernarda budzą w nas ufność i pewność bycia wysłuchanym, jak bardzo mogą otwierać nasze serca na macierzyńską potęgę Dziewicy z Nazaretu:

„Pomnij, o Najświętsza Maryjo Panno, że nigdy nie słyszano, abyś opuściła tego, kto się do Ciebie ucieka, Twej pomocy przyzywa, Ciebie o przyczynę prosi. Tą ufnością ożywiony, do Ciebie, o Panno nad Pannami i Matko, biegnę, przed Tobą jako grzesznik płaczący staję. O Matko Słowa, racz nie gardzić słowami moimi, ale usłysz je łaskawie i wysłuchaj. Amen.”

U boku Maryi z Dzieciątkiem widzimy św. Bernarda i znamy już drogę, która zaprowadzi nas do Serca Matki. A Katarzyna? Ta święta, która oddała życie za wiarę w IV w., była jedną z najbardziej umiłowanych świętych we Francji. Tam właśnie, dzięki zabiegom świętego króla Ludwika, krzyżowcy sprowadzili jej doczesne szczątki. Kochali ją Francuzi, a ona wielokrotnie pokazywała, jak bardzo kocha Francję. To m.in. jej głos słyszała św. Joanna d’Arc w 1431 r. Jej obecność jest więc rodzajem dodatkowego gwaranta, że objawienie przynosi cos ważnego dla całej społeczności Francji.

DRUGI FILAR COTIGNAC 

Król Ludwik XIII przez dwadzieścia dwa lata nie miał potomstwa. Na nic zdały się zamawiane msze, pielgrzymki, posty. Czekano na cud, ten jednak nie pojawiał się na królewskim dworze.

W paryskim klasztorze znajdującym się przy kościele Notre Dame de Victoires żył pewien brat zakonny, augustianin imieniem Fiacre. Był nowicjuszem, kiedy po raz pierwszy dostąpił łaski objawienia się Matki Bożej. Wizja i przesłanie były jednak na tyle nieprzekonujące, że przełożeni zakazali o nich opowiadać. Dwa lata później było już inaczej.

W dniu 27 października 1637 r. brat Fiacre modlił się w klasztornej kaplicy, kiedy dostąpił wewnętrznego objawienia: Matka Najświętsza dała mu do zrozumienia, że królowa musi poprosić lud o odprawienie trzech nowenn maryjnych. Pierwsza miała być skierowana do Matki Bożej Łaskawej z Prowansji, druga miała być odmówiona w paryskiej katedrze Notre Dame, trzecia u Matki Bożej Zwycięskiej – tam gdzie mieszkał brat Fiacre. Przełożeni znowu zalecili milczenie, chyba że przedstawi dowód…

Sześć dni później, 3 listopada, o drugiej w nocy pobożny zakonnik został wytrącony ze swych głębokich modlitw. Usłyszał krzyk niemowlęcia. Zdumiony ujrzał przed sobą Matkę Najświętszą, która ukazywała mu jakieś dzieciątko. „Nie bój się – powiedziała – jestem Matką Bożą, a Dziecko, które widzisz, jest Księciem, którego Bóg chce ofiarować Francji.” Wizja zniknęła, by pojawić się raz jeszcze – trwała przez moment, bez słowa. Dwie godziny później Maryja ukazała mu się ponownie, tym razem sama. „Odrzuć wszelkie wątpliwości dotyczące tego, co już opowiadałeś spowiednikowi. By pokazać ci, że chcę, aby królowa odprawiła dla mnie trzy nowenny – oto ukazuję ci ten sam wizerunek, jaki jest u Matki Bożej Łaskawej w Prowansji. Pokazuję ci też tamtejszy kościół.” I brat Fiacre ujrzał w wizji miasteczko Cotignac i miejsce, w którym oddawano cześć Jezusowej Matce.

NOWENNY I NARODZINY KRÓLA

Gdy usłyszeli o tym przełożeni, a i oni – podobnie jak brat Fiacre – nie byli nigdy w Cotignac, zawołali znajomych, którzy byli tam z pielgrzymką. Okazało się, że opis przedstawiony przez młodego zakonnika w każdym szczególe odpowiada prawdzie. Uznano, że owe trzy nowenny to sprawa rangi państwowej, sporządzono więc specjalny dokument, pod którym złożyła podpisy cała augustiańska wspólnota. Pismo wysłano do kardynała Richelieu, ten zaś poinformował o jego treści królową. Jednak kardynał okazał daleko posuniętą rezerwę i choć oboje małżonkowie uwierzyli świadectwu brata Fiacre’a, czas mijał, a prośba Matki Bożej pozostawała niepodjęta.

Nie do końca. Gorliwy brat z Notre Dame de Victoires rozpoczął pierwszą nowennę już 5 listopada, wszystkie trzy zakończył więc w dniu 5 grudnia. Jak dyskretnie podaje biografia pobożnego augustianina „dokładnie dziewięć miesięcy później urodził się przyszły król Ludwik XIV”.

W pierwszych dniach lutego 1638 r. królowa poczuła poruszenie dziecka w swym łonie. Wezwała do Luwru brata Fiacre’a, gdzie przed zażenowanym zakonnikiem uklękła i zaczęła mu dziękować. Nie będziemy opowiadali dalszej części tej pięknej historii, nie wiąże się ona bowiem wprost z tematem naszego duchowego przewodnika. Dodać tylko trzeba, że z narodzinami nowego króla łączy się wydarzenie najwyższej rangi.

NOWE BERŁO MARYI

Najważniejszą datą w życiu Ludwika XIII jest w świetle maryjnym dzień 15 sierpnia 1638 r., kiedy to król oddał Maryi panowanie we Francji. Uczynił to na mocy wyjątkowego aktu prawnego, który powiązał z wielkimi uroczystościami na cześć Matki Bożej. Między innymi polecił, aby tego dnia w całym kraju zostały zorganizowane świąteczne procesje, a cały lud wzywał Maryję jako swoją Panią i Królową. Ogłosił, że na mocy tego aktu Maryja ma stać się „szczególną Opiekunką naszego królestwa” i zapewniać mu jedność i pokój. Więcej, aby naród nie zapomniał o złożonym ślubowaniu, polecił, by arcybiskup Paryża rokrocznie w dniu 15 sierpnia przypominał o dokonanym poświęceniu, po nieszporach przewodniczył procesji, a podobne uroczystości miały odbywać się we wszystkich kościołach Francji.

Tak oto królestwo Francji stało się królestwem pod berłem Maryi. Trzy tygodnie później urodził się Ludwik XIV. A że główną rolę odegrało w tym Cotignac, niech zaświadczą o tym dwa fakty. Pierwsze, młody król Ludwik XIV udał się tam z pielgrzymką, ufundował dla sanktuarium nowy kościół i pozostawił tam tablicę marmurową wspominającą ślubowanie Anny Austriaczki, że zbuduje tam świątynię dla Matki Bożej. Po drugie, wizjoner Fiacre napisał w swym testamencie datowanym na 1 stycznia 1684 r., kilka tygodni przed śmiercią: „Najświętsza Maryjo, to do kościoła Matki Bożej Łaskawej wyruszyłem ze swą pierwszą pielgrzymką mającą dać syna Ludwikowi XIII i Annie Austriaczce, którzy posłali mnie tam, abym prosił o cud po dwudziestu dwóch latach bezpłodnego małżeństwa. Dlatego też Świętej Dziewicy z Cotignac przekazuję moje serce, co podpisuję własną krwią”. 

PRZESŁANIE NA DZIŚ

Cotignac… jedno z tysięcy miejsc na maryjnej mapie Francji, dziś z wolna rozbłyskujące ponownie swym błękitnym światłem cudów i łask. Mówi się o odnowie tego sanktuarium, do którego znowu wędrują pielgrzymi. Miejsce wypraszania społecznych łask dla Francji i Europy jest dziś potrzebne może bardziej niż kiedykolwiek. Jak konieczny jest nasz powrót do maryjnej duchowości św. Bernarda! Jak powinniśmy przypomnieć sobie o tym, że Kościół jest – jak mówiła dawna łacina – „Kościołem walczącym”! Po męczeństwo – wzorem św. Katarzyny. Po zwycięstwo – będące na wyciągnięcie ręki z wodzem św. Michałem Archaniołem.

źródło: Wincenty Łaszewski ŚWIAT MARYJNYCH OBJAWIEŃ 100 spotkań z nadprzyrodzonością Duchowy przewodnik po objawieniach Matki Bożej

Media

Adres

Nasz Adres:

Notre Dame de Grâces, 83570 Cotignac, Francja